Mruczek szuka wolontariuszy!

Drodzy miłośnicy wszelkiej maści Mruczków, w związku z dużą ilością otrzymywanych przez nasze Stowarzyszenie próśb dotyczących łapania kotów na terenie warszawskiego Targówka, poszukujemy wolontariuszy chętnych do wsparcia nas w tego typu akcjach.
Doświadczenie nie jest wymagane acz będzie dodatkowym i mile widzianym atutem 😸

Jeżeli możecie, to podajcie informację dalej. Wszystkich chętnych prosimy o kontakt.
Telefon: 887 156 135 (Pani Urszula)

Prośba o pomoc

Oto wiadomość jaką otrzymaliśmy z prośbą o zamieszczenie na naszej stronie:

"Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc!
Działkowa, wolno żyjąca kotka, którą opiekowała się moja teściowa postanowiła jej zrobić prezent i urodziła troje maluchów (teraz mają około 8 tygodni). Niestety niedługo teściowa musi iść na poważną operację do szpitala (wymiana protezy stawu biodrowego) i nie będzie mogła już nimi się zajmować.
Prosimy pomóżcie nam jak najszybciej znaleźć im dobre domki. Osobą zainteresowanym, mieszkającym na terenie Warszawy mogę dowieźć kociaki.
Pozdrawiam
Agnieszka Linek-Wudarczyk

Kontakt w sprawie adopcji:
e-mail: agalw@vp.pl
tel. 887 156 135"

Ogłoszenie grzecznościowe

Małe kotki urodziły się około 15-19 czerwca.
Jest ich 4szt (3czarne i 1 szary). Mieszkają pod balkonami lub na balkonach przy ul. Piotra Skargi 11 na Targówku. Kotki są dzikie i boją się, kotka jest dokarmiana przeze mnie od kwietnia (od poniedziałku do piątku w godzinach 8:30-16:30) i do mnie się łasi i upomina o jedzenie. Małe kotki również zaczynają być coraz bardziej ufne gdy jedzą jedzenie kotki. Jeszcze niedawno kotka była bardzo wychudzona ale obecnie jest grubsza nie wiem czy znowu nie jest w ciąży czy może lepiej i więcej jada. Od niedawna kotkę oraz kotki dokarmia jeszcze jedna Pani z mieszkania na parterze.

Kontakt w sprawie adopcji.
Anna Dąbrowska
tel. 508-685-484

Dwie przesłodkie koteczki PILNIE szukają domu.

Szukamy domu dla dwóch, około dwuletnich koteczek, które możecie zobaczyć poniżej na zdjęciach.
Biało czarna koteczka podobno od roku przebywa w lecznicy i nie może znaleźć domu.
Trikolorka jest od niedawna, wkrótce będzie sterylizowana.
Obie są miziaste. Biało czarna aż lgnie do człowieka i domaga się głaskania, potrafi wtulić się w człowieka i nie chce go puścić.

Kontakt:
- Pani Justyna: 507 976 601;
- Ogólny do lecznicy: 22 760 30 98.
(Lecznica mieści się podwarszawskiej Kobyłce).

Działalność Mruczka w 2016 roku

W 2016 roku tak jak i w latach poprzednich, Stowarzyszenie w Obronie Zwierząt Dzikich i Udomowionych „Mruczek” prowadziło aktywną działalność w obszarze:

  • ratowania bezdomnych kotów, często ofiar wypadków;
  • sterylizacji kotów wolnożyjących, w celu ograniczenia liczby niechcianych zwierząt;
  • dokarmiania;
  • udzielania pomocy weterynaryjnej;
  • szukania dobrych i odpowiedzialnych domów adopcyjnych dla zdrowych, wysterylizowanych, oswojonych oraz przyjacielskich kotów.

W 2016 roku Fundacja „Mruczek” ze środków dotacji wysterylizowała 78 kotek oraz dokonano kastracji 30 kotów, co pozytywnie wpłynęło na ograniczenie populacji kotów wolno żyjących w Warszawie. Ponadto osoby zaangażowane w działalność Fundacji dowiozły kilku starszym osobom karmę oraz żwir dla kotów, jak również przekazano karmę dla zwierząt zdrowych oraz chorych w różnym wieku (w tym dla kociąt) opiekunom kotów wolno żyjących w piwnicach i na działkach. Fundacja pokryła koszty leczenia kotów wolno żyjących na działkach oraz w piwnicach. Zostało uratowanych również kilka zwierząt od śmierci głodowej, które były zamknięte w piwnicach dzięki czujności i szybkim interwencjom karmicieli oraz osób prywatnych.


Podstawy utrzymania królika


Zbliżają się Święta Wielkanocne, które Polakom kojarzą się m.in. z żółtymi kurczaczkami i wielkanocnymi zajączkami, czy królikami. Co roku kilka tygodni po Świętach Wielkiej Nocy organizacje działające na rzecz bezdomnych królików przyjmują wielu nowych podopiecznych. Niektóre zwierzęta są znajdywane na ulicy, inne na śmietniku, a jeszcze inne trafiają tam z gabinetów weterynaryjnych, ponieważ właścicieli nie było stać na ich leczenie. Dlatego decydując się na królika warto się zastanowić, czy jest to zwierzak odpowiedni dla nas i nie kupować go pod wpływem chwili w prezencie dla dziecka na święta.

Króliki wbrew ogólnemu przekonaniu nie są zwierzętami łatwymi w utrzymaniu. Żyją od 10 do 12 lat. Mimo, że wszystkie wyglądają, jak słodkie puchate kulki, mają bardzo różne charaktery. Przede wszystkim nie są to zwierzęta odpowiednia dla dzieci (jeśli w ogóle jakiekolwiek są odpowiednie). Króliki nie lubią podnoszenia na ręce, o porze głaskania chcą decydować same. Ze względu na to, że w naturze występują w roli ofiary boją się gwałtownych ruchów i hałasu, a stres może skończyć się zagrażającymi ich życiu problemami ze zdrowiem, głównie z przewodem pokarmowym. Trzeba również zdawać sobie sprawę z tego, iż króliki mają bardzo ostre zęby, co w połączeniu ze stresem oraz hormonami związanymi z brakiem sterylizacji, bądź kastracji może być niebezpieczne dla dziecka. Jeśli musimy z jakiegoś powodu podnieść królika to jest tylko jeden prawidłowy sposób. Jedną rękę wkładamy pod klatkę piersiową, drugą pod pupę. Podnosząc królika za uszy wyrządzamy mu krzywdę. Możemy uszkodzić delikatne uszy, które służą tym zwierzętom głównie do termoregulacji. Nie wolno tak robić!

Drugi ważny aspekt niestety często pomijany przez właścicieli to konieczność zapewnienia uszakowi odpowiedniej ilości ruchu. Zamknięcie królika na całe życie w klatce jest dla niego torturą. Jest kilka rozwiązań: można zaopatrzyć się w zagrodę, którą wydzieli się fragment pokoju przeznaczony dla królika, można również trzymać uszaka w klatce o długości min. 100 cm, wypuszczając go codziennie na kilka godzin, aby miał możliwość wybiegania się po mieszkaniu. Najlepszym dla zwierzęcia rozwiązaniem jest trzymanie go bezklatkowo. Wystarczy ułożyć w kącie pokoju kocyk, paśnik z sianem, miseczki, kuwetę oraz schronienie np. w postaci domku. W pomieszczeniach, do których królik ma dostęp należy zabezpieczyć wszystkie kable, ponieważ większość królików niestety ma do nich słabość.

WYPOSAŻENIE KLATKI LUB INNEGO MIEJSCA ZAMIESZKANIA KRÓLIKA:

  • Kocyk, mata lub podkład higieniczny, jako podłoże. Nie stosujemy trocin, ponieważ mogą one uczulać lub powodować choroby dróg oddechowych oraz łzawienie oczu
  • Paśnik z sianem. Paśnik jest dużo lepszym rozwiązaniem, niż kładzenie siana na podłodze, ponieważ królikom zdarza się nasiusiać do siana, a zjedzenie siana z bakteriami, które w ciągu kilku godzin namnożyły się w moczu może zwierzakowi poważnie zaszkodzić.
  • Kuweta prostokątna lub narożna z drewnianym żwirkiem. Króliki przy odrobinie wysiłku z naszej strony dość szybko uczą się, do czego służy kuweta, choć oczywiście zdarzają się wyjątki. Ważne jest, aby kupować tylko żwirek drewniany dla kota lub pellet (taki ze sklepu budowlanego). Żwirek silikonowy lub zbrylający może zostać zjedzony podczas codziennej toalety w kuwecie, a to jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia królika.
  • Miska z wodą lub poidełko. Poidełko jest bardziej higieniczne, niż miska, jednak nie każdy królik potrafi z niego korzystać.
  • Miska na jedzenie inne, niż siano. Zarówno miska na wodę, jak i na jedzenie powinna być ceramiczna (do kupienia w każdym sklepie zoologicznym). Gdy miska jest za lekka uszak będzie z niej wszystko wyrzucał, natomiast miski metalowe nie sprawdzają się z innego powodu. Bardzo często królikom przeszkadza dźwięk stukania zębami o metal.
  • Schronienie. Dzikie króliki mieszkają w norach, więc jest dla nich naturalnym chowanie się w przypadku zagrożenia. Najlepszym schronieniem w domu jest drewniany lub własnoręcznie wykonany kartonowy domek. Karton prawdopodobnie zostanie w niedługim czasie nieco przebudowany ostrymi zębami, ale jest to po prostu tańsze rozwiązanie, a może też dać zwierzakowi zajęcie.
Jeśli chcemy, aby nasz królik był szczęśliwy musimy mu zapewnić królicze towarzystwo. Te zwierzęta w naturze żyją w stadach, więc trzymanie jednego królika w domu nie jest dla niego komfortowe. Pamiętajmy, że człowiek nigdy nie zastąpi królikowi drugiego królika. Jeżeli chcemy mieć w domu uszatego przyjaciela to nie korzystajmy z oferty sklepów zoologicznych. Zwierzęta tam są często chore i zbyt wcześnie zabrane od matki, co ma wpływ na ich późniejszą kondycję. Najwięcej radości i sobie i zwierzęciu sprawimy adoptując je z jednej z króliczych organizacji.

ŻYWIENIE:
Od żywienia królika zależy jego stan zdrowia, długość życia oraz samopoczucie. Podstawą diety królika jest siano. Zwierzę powinno mieć do niego nieograniczony dostęp przez całą dobę. Przy kupowaniu siana powinniśmy kierować się przede wszystkim jego barwą. Żółte, wyblakłe siano jest pozbawione wielu składników odżywczych przez nieprawidłowe suszenie lub długie zaleganie w magazynie. Im bardziej intensywny zielony kolor, tym produkt jest bardziej wartościowy i smaczniejszy dla królika.
Dodatkiem do siana są suszone zioła. Najłatwiej dostępne i zdaniem większości królików najlepsze są m.in. babka lancetowata i szerokolistna, mniszek lekarski, pokrzywa, liść maliny, liść porzeczki, ziele jeżówki, krwawnik, czy skrzyp polny. Najlepiej jest podawać kilka liści z każdego gatunku dziennie. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na wielkość kawałków suszonych liści. Suszki pokruszone nie są jedzone tak chętnie, jak całe liście. 3-4 razy w tygodniu można podać kawałek surowego warzywa np. marchewki, korzenia pietruszki, selera, buraka, pomidora, świeżego ogórka, brokuła, kalafiora, brukselki. Uwaga! Trzy ostatnie mogą powodować wzdęcia. Nie podajemy sałaty, ponieważ jest mocno nawożona i kumulują się w niej toksyny. Niepolecana jest również kapusta pekińska, ponieważ powoduje silne wzdęcia. Zamiast powyższych możemy podać sałatę rzymską. Wartościowym przysmakiem jest świeża natka pietruszki, seler naciowy, liście kalafiora, liście rzodkiewki lub koperek. Ten ostatni pomaga zapobiegać wzdęciom.
2 razy w tygodniu można rozpieścić uszaka kawałkiem owocu, np. jabłka, banana, kiwi. Nie podajemy owoców jednopestkowych. Taka mała ilość owoców w diecie królika jest spowodowana wysoką zawartością cukru w owocach. Nie wpływa to tylko na otłuszczenie zwierzaka, ale również powoduje nadmierne namnażanie się bakterii fermentujących w jelitach, co również może powodować poważne w skutkach wzdęcia.
Przy szykowaniu warzyw i owoców koniecznie trzeba wyjąć pestki oraz wyciąć środek, np. z jabłka oraz pomidora. Wśród wielu właścicieli królików istnieje przekonanie, że zwierzęta te mogą jeść ziemniaki i suchy chleb, albo ziarna, najlepszym przysmakiem jest kolba ze sklepu zoologicznego, a do ścierania zębów niezbędne jest wapienko polecane w sklepach. Nic bardziej mylnego! Wszystkie te pokarmy są bardzo szkodliwe dla naszego zwierzaka. Królik może zdrowo żyć bez gotowej karmy. Jeśli jednak chcemy jeszcze bardziej urozmaicić mu dietę możemy podawać co drugi dzień łyżkę stołową granulatu. Jedyne polecane przez lekarzy weterynarii specjalizujących się w zajęczakach gotowe karmy to JR Farm Grainless Complete oraz Versele Laga Cuni Complete. Wszystkie karmy składające się z ziaren zbóż możemy od razu wysypać ptakom do karmnika.
Co ciekawe króliki do prawidłowego funkcjonowania potrzebują codziennie jeść cekotrofy. Jest to rodzaj ich kału bogaty w białko oraz naturalną mikroflorę. Mają one konsystencję bardziej miękką od normalnych bobków. Królik powinien wyjadać je bezpośrednio spod ogona i nie powinien być za to karcony. Zjawisko to nazywa się koprofagią.

ZDROWIE:
Króliki, jak każdy inny gatunek zwierzęcia pewne dolegliwości miewają częściej, inne rzadziej. Znajomość charakterystycznych schorzeń pomaga na szybką reakcję właściciela w przypadku dziwnego zachowywania się zwierzęcia. Do jednych z najczęstszych dolegliwości należą wspomniane już wcześniej wzdęcia mające różne przyczyny, m.in. stres (spowodowany np. zmianą miejsca), zatkanie przewodu pokarmowego sierścią (aby zmniejszyć ryzyko można w okresie linienia podawać łyżeczkę siemienia lnianego dziennie), zbyt dużo cukru lub za mało włókna w diecie oraz inne problemy zdrowotne. Objawami wzdęcia są brak apetytu, mniejsza ilość bobków lub bobki nieregularne i mniejsze niż zwykle, osowiałość i brak ruchu oraz „bulgotanie” w brzuchu. W najgorszym wypadku silne i długotrwałe wzdęcie może się skończyć niewydolnością krążeniowo-oddechową i śmiercią.
Równie dużo kłopotów sprawiają królicze zęby, które rosną przez całe życie. Często zdarza się, że zęby nie ścierają się prawidłowo. Takie przerośnięte zęby mogą tworzyć rany w jamie ustnej, co sprawia uszakowi ból oraz powoduje niechęć do jedzenia. W takiej sytuacji konieczne jest przycięcie zębów przez lekarza weterynarii!
Przerastać mogą również wierzchołki zębów, wrastając w kości i deformując je. Niestety przy takim zaburzeniu najczęściej konieczne jest usunięcie wrastających zębów przez lekarza specjalistę. Kiedy zaniedbamy ten problem w krótkim czasie mogą się utworzyć ropnie okołowierzchołkowe przeżerające kości, które mogą mieć średnicę kilku centymetrów. Takie ropnie mogą dawać przerzuty na narządy wewnętrzne w całym organizmie, a wtedy już bardzo często jest za późno na pomoc. Podobne problemy z zębami zdarzają się naprawdę bardzo często.
Objawy kolejnej choroby są bardzo specyficzne. Jeśli królik przekrzywia na bok głowę, ma jasną plamkę na oku przypominającą zaćmę, traci równowagę lub kręci się w kółko to niestety duże prawdopodobieństwo, że zachorował na encefalitozoonozę. Powoduje ją pierwotniak, który atakuje ośrodkowy układ nerwowy. Bez wizyty u lekarza specjalisty się nie obejdzie.
Kolejną chorobą stosunkowo często atakującą zajęczaki jest pasterelloza. Wywołują ją bakterie z rodzaju Pasteurella zasiedlające układ oddechowy. Objawami pasterellozy są m.in. ropny wypływ z nosa, kichanie, kaszel, różne dźwięki podczas oddychania. W takim przypadku konieczne jest wprowadzenie antybiotykoterapii.
Raz w roku, najlepiej na wiosnę należy zaszczepić królika przeciwko dwóm chorobom zakaźnym: myksomatozie oraz pomorowi (RHD). Ich przebieg jest bardzo ciężki, obie charakteryzują się wysoką śmiertelnością.
Króliki rzadko chorują na nowotwory. Jedyne, jakie zdarzają się stosunkowo często to nowotwory układu rozrodczego, dlatego lekarze weterynarii sugerują kastrację lub sterylizację, która pośrednio może przedłużyć życie królika o kilka lat. Takie rozwiązanie pomoże oduczyć królika ewentualnego oznaczania terenu oraz niszczenia mebli.
Jeśli mieszkamy w dużym mieście to warto się dowiedzieć, gdzie przyjmują u nas lekarze zajmujący się królikami. Jest to bardzo ważne, ponieważ króliki chorują na inne choroby, niż psy i koty, leczy się je innymi lekami i przeprowadza inne badania diagnostyczne. Niestety często można się spotkać z przypadkiem, kiedy lekarz zajmujący się kotami i psami zamiast pomóc to jeszcze bardziej zaszkodził królikowi.

Pierwsza pomoc:
Warto mieć w domu zawsze kilka lekarstw niezbędnych do udzielenia pierwszej pomocy królikowi.
W przypadku wzdęć najlepiej sprawdza się Espumisan w kroplach lub Bobotic, herbatka koperkowa do zaparzania, termofor + delikatne masaże brzucha.
W sytuacjach kryzysowych, kiedy królik nie chce jeść przydać się może karma ratunkowa np. Hebricare. Jednak podawać ją najlepiej jest po konsultacji z lekarzem specjalistą.
Czasem może się też przydać lek przeciwbólowy, który można kupić u lekarza weterynarii.
Uwaga! Nie należy podawać ludzkich leków przeciwbólowych!

Powyższy tekst jest tylko wstępem do lektury na temat utrzymania królików.
Zainteresowanym polecam stronę internetową miniaturkabeztajemnic.com oraz konsultacje z lekarzem specjalistą.

Kocia rodzinka

Te trzy słodziaki ze smutnymi minkami, których zdjęcia zamieszczamy, to kocia rodzina. Dwa przytulone buraski to (jak widać na zdjęciach) mocno ze sobą zrzyte, około 10 miesięczne siostrzyczki (chcielibyśmy sprostować - poprzednio informowaliśmy, że mają około 5-6 miesięcy).
Biało-bura koteczka, skulona w kuwecie to ich około 2-3 letnia mama.
Cała trójka jest płochliwa (kocie maleństwa mniej niż kotka).
Są odrobaczone, odpchlone (kropelki na kark prepratstronghold) i wysterylizowane. Bedą miały przeprowadzone testy na białaczkę. Jednym słowem - pełna gotowość adopcyjna, jedyne czego brakuje to... dobrych rąk, które by przygarnęły i adoptowały kocie towarzystwo.
W obecnej sytuacji, zbawienny dla kociaków byłby nawet Dom Tymczasowy.
Cała trójka znajduje się obecnie w lecznicy w Zielonce (pod Warszawą) ale trzeba je zabrać stamtąd w weekend, ewentualnie na początku przyszłego tygodnia...

Kontakt: 504 035 978; ada.surwilo@op.pl oraz 502 472 383 (Pani Marzena, Kocia Strefa Adopcyjna)
Lokalizacja: Zielonka (pod Warszawą)

Komitet Społeczny "Opitulari Egenis"

W odpowiedzi na docierające do nas pytania, chcielibyśmy poinformować, że Stowarzyszenie w Obronie Zwierząt Dzikich i Udomowionych "Mruczek", nie ma nic wspólnego z Komitetem Społecznym "Opitulari Egenis".

Pozdrawiamy, Stowarzyszenie Mruczek.

Piratka - NIEAKTUALNE

NIEAKTUALNE

Szukamy nowego domu albo właściciela suczki, która została znaleziona parę dni temu na Bródnie. Niestety najbardziej prawdopodobne jest jednak to, że została ona po prostu wyrzucona. Jest ślicznym, bardzo łagodnym i grzecznym pieskiem.

Nie jest wysterylizowana.

Telefon: 798 372 172

Rufus - NIEAKTUALNE

NIEAKTUALNE

Zbliża się zima, w związku z czym poszukujemy domu (jako że kot jest przyzwyczajony do wychodzenia na zewnątrz najlepiej aby był to dom z ogrodem) dla rudego przystojniaka - Rufusa. Oto treść ogłoszenia, które otrzymaliśmy: "Pisze do Ciebie w imieniu Rufusa - wspanialego, jednorocznego kocura, ktory mi towarzyszyl latem tego roku, gdy przebywalem w pustym domu w Czarnowie. Rufus jest bardzo przystojny i mily. Zamieszkal na moim terenie, ktory uznal za swoj. Niestety musialem go zostawic bo w mieszkaniu w Minneapolis nie mialbym warunkow aby go przyholubic. Zreszta, nie byloby to uczciwe wzgledem polskiego kocura. Nadchodzi zima (tu, w Minneapolis, spadl wlasnie pierwszy snieg - ma go napadac ponad 20cm.) i biedny Rufus musi szybko znalezc przyjazny dom i troskliwych opiekunow. Moze znajdziesz taki dom dla sympatycznego kota? Pozdrawiam z nadzieja Kot przebywa obecnie pod bardzo tymczasową opieką pani Agnieszki, z którą można się kontaktować w sprawie adopcji: 609 733 044"

Pumacz

Mały smutny Pumacz szuka człowieka. Pumacz jest ok 5-miesięczną zdrową koteczką (jeszcze przed sterylizacją). Kocica ewidentnie nie odnajduje się w licznej kociej gromadzie i szuka samotności. No i to smutne spojrzenie. W oczekiwaniu na swojego człowieka...

Informacje: 696 227 032

Sierotki

Dwie kocie sierotki to rodzeństwo uratowane przed śmiercią szukają nowego domu i kochającego człowieka, który da im ciepło, bezpieczeństwo i czułość.

Braciszek (czarny) i siostrzyczka (bura) dużo śpią na razie, wtuleni w siebie. Koteczki ulokowały się w kanapie i rzadko wypuszczają się na nieznany teren innych pokoi, dlatego też zrobienie im dobrego zdjęcia było bardzo trudne.

Informacje: 696 227 032

Miziak

Kocurek ma ok 4 miesięcy, jest małym kocim leniwcem i wielkim przytulakiem. W czasie sesji zdjęciowej cały czas spał (po obfitym obiadku) zupełnie nie przejmując się tym, że jest fotografowany i obściskiwany (wyciągał stópkę do drapania, dał się całować po główce). Jego czarny koleżanka w końcu zmęczyła się spaniem pod ostrzałem flesza, a Miziak przeciągnął się i poszedł spać dalej.

Informacje: 696 227 032

Milady

6 miesięczna kocica (jest tuż przed sterylizacją) jest czystą egzemplifikacją wyższości kotów nad ludźmi o czym doskonale zdaje sobie sprawę. Jest piękna, na świat patrzy nieco z góry, z dystansem. Ceni własną niezależność i wymaga szacunku do własnej kociej osoby (pieszczoty owszem, ale kiedy kocica ma ochotę). To zdecydowanie kot z charakterem. Dogaduje się z innymi kotami i psami pod warunkiem, że te nie przekraczają pewnych granic wyznaczonych przez Milady.

Informacje: 696 227 032

Kropek

Śliczny maluch o bardzo oryginalnym umaszczeniu pyszczka szuka kogoś kto pokocha go już na zawsze, nigdy nie opuści ani nie skrzywdzi. Kocurek ma ok 4 miesięcy, na razie jest dość nieśmiały i płochliwy (dlatego też trudno było zrobić mu więcej zdjęć). Woli obserwować świat z bezpiecznego ukrycia. W jego zielonych oczkach widać jednak ogromną ciekawość. Dobrze dogaduje się z innymi kotami. Na drugim zdjęciu Kropek to oczywiście ten mniejszy kocurek :)

Informacje: 696 227 032

Lala

Szukamy domu dla niezwykłe aktywnej suczki o imieniu Lala. W tej chwili przebywa ona w domu tymczasowym, mieszkanie jest jednak zdecydowanie za małe jak na jej potrzeby. Jest to pies spragniony uwagi i miłości człowieka, o które nieustannie się dopomina. Najlepszy dla Lali byłby dom z ogrodem i innym psem, z którym mogłaby szaleć i który byłby w stanie ją zmęczyć :) Lala dogaduje się dobrze również z kotami.

Informacje: 696 227 032

Kotki do adopcji

NIEAKTUALNE

Szukamy domu dla kociej śliczności z pięknym czarnym noskiem. Koteczka została znaleziona na działkach. Ma około 4 miesięcy, została odrobaczona oraz zaszczepiona (posiada książeczkę zdrowia).
Poza tym, że jest ona kocim egzemplarzem wyjątkowej urody to jest także bardzo inteligentna i obdarzona wojowniczym charakterem. Wojowniczość ustępuje jednak miejsca mruczącej kociej czułości kiedy tylko zaczyna się ją drapać pod bródką :) Koteczka spragniona jest czułości i przytulań. Gdy zasypia wtula się w swojego misia, który na razie musi zastąpić jej człowieka.

Informacje: 696 227 032

__________________________________________________________________

Koteczka ma około 4 miesięcy. Jest zdrowa (została odrobaczona, zaszczepiona), ma założoną książeczkę zdrowia. Jest ślicznym, łagodnym i spokojnym kotkiem. Garnie się do ludzi, z mruczeniem przyjmuje pieszczoty. Towarzystwo innych kotów wyraźnie ją jednak niepokoi; nie jest agresywna, ale widać, że przebywanie wśród futrzanych braciszków i siostrzyczek nie sprawia jej większej przyjemności.

Informacje: 696 227 032

__________________________________________________________________

NIEAKTUALNE

Prawdziwa kocia piękność (srebrna w czarne paseczki). Kotka ma około 1 roku, jest zdrowa i wysterylizowana. Poza urodą kocica charakteryzuje się też królewskim spokojem (nawet szczeniak z ADHD nie był w stanie wytrącić jej z równowagi), łagodnością i uczuciowością (jest wyjątkowo kochana zarówno w stosunku do innych kotów jak i ludzi). Przytulanie się to jej ulubione zajęcie.

Informacje: 696 227 032

__________________________________________________________________

Kotka ma około roku i jest mieszanką kota birmańskiego z dachowcem. Jest zdrowa. Została też zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana. Na razie jest dość płochliwa i ostrożna (to nie jest raczej typ kociego dominatora), choć ciekawa tego, co się wokół niej dzieje. Potrzebuje czasu i cierpliwości, aby w pełni móc zaufać człowiekowi i przekonać się, że człowiek to jednak dobre zwierzę.

Informacje: 696 227 032

Koteczka z ogrodów działkowych

NIEAKTUALNE

Szukamy domu dla 3 miesięcznej kocinki, którą widzicie na zdjęciu. Została znaleziona na działce, w stanie skrajnego wychudzenia. Mimo burczącego brzuszka, kocia kruszynka jest niezwykle przyjacielska i garnie się do ludzi. Ze względu na zbliżającą się jesień, pilnie poszukujemy dla niej domu.

Sprawa jest bardzo pilna ponieważ letnicy, którzy znaleźli ją na terenie ogrodów działkowych, niestety opuszczają działkę w najbliższą sobotę (30 sierpnia), także... mamy czas jedynie do soboty...

Kontakt: 504 035 978, ada.surwilo@op.pl

Dwa koteczki

Kocie rodzeństwo zostało znalezione w piwnicy. Maluchy (kocurek i koteczka) mają około trzech miesięcy, są zdrowe, odpchlone i odrobaczone. Kocurek (rudy) jest znacznie bardziej śmiały i ciekawy świata, natomiast jego siostrzyczka wciąż jeszcze boi się wszystkiego (do zdjęć pozował kocurek, ona natomiast schowała się pod kanapę).

Maluchy bardzo potrzebują ciepłego domu i miłości człowieka, który choć w części zastąpi im mamę.

Kocurek jest skory do zabaw z innymi kocimi dziećmi, choć wydaje się, że ma naturę raczej refleksyjną.
W przyszłości chyba będzie z niego zdecydowanie bardziej dystyngowany Koci Myśliciel niż Futrzany Rozbójnik.

Informacje pod numerem telefonu: 696 227 032 (Stowarzyszenie MRUCZEK).

Futrzany Rozbójnik

Tego (ok 9 tygodniowego) koteczka podrzucono pod drzwi jednego z naszych przytulisk.
Był brudny, głody i wystraszony. Teraz kiedy napełnił brzuszek i zorientował się, że nie zagraża mu żadne niebezpieczeństwo
okazał się bardzo dziarskim i pełnym animuszu kocurkiem, któremu do szczęścia potrzeba jednak własnego człowieka.

Koteczek poza tym, że jest małym rozbójnikiem ("napadającym" znienacka na inne kocie dzieci)
to wykazuje się także bardzo dużą odwagą. Kiedy jeden z kocich rezydentów próbował go dyscyplinować,
zaprowadzając porządek w kociej hierarchii, maluch postawił mu się z całą swoją stanowczością.

Kocurek jest zdrowy, został odrobaczony i odpchlony.
Informacje pod numerem telefonu: 696 227 032 (Stowarzyszenie MRUCZEK).

Chwila refleksji. Przywalić Rudemu czy nie przywalić?

Poczytać też lubię, pomyśleć o życiu... Sprawdzić wyniki Mundialu...

Felicja zwana Felą

Tym razem szukamy domu dla czterołapej przedstawicielki kategorii wagowej większej niż kocia.
Felicja którą widzicie na zdjęciach została znaleziona 1 maja w stanie skrajnego wychudzenia (można jej było policzyć żebra).
Jest bardzo posłusznym psim dzieckiem, skorym do zabaw.
Co niezwykle istotne, w nowym domu Feli nie powinno być kota ponieważ psina całkowicie nie toleruje przedstawicieli kociego gatunku :(

Wszystkim zainteresowanym podajemy kontakt do osoby, która udzieli więcej informacji na temat Felicji - ada.surwilo@op.pl

Aktualności

RAPORT Z DOTYCHCZASOWEJ SPRZEDAŻY

Szanowni Państwo,

Do tej pory ze sprzedaży zdjęć zebraliśmy kwotę: 480 zł, za co SERDECZNIE DZIĘKUJEMY wszystkim, którzy wsparli w ten sposób nasze działania. Znaczna część tej sumy została wydana na leczenie Doktorka. Ten ok. 6-letni kocur trafił do nas ponieważ został wyrzucony przez swoich poprzednich właścicieli. Przez pół roku błąkał się po okolicy i przez ten czas zdążył nabawić się zapalenia górnych dróg oddechowych, zapalenia jamy ustnej i spojówek oraz świerzbowca w uszkach. Na szczęście ma już nowy dom i również dzięki Państwa wsparciu czuje się dobrze.

Pozostała suma z tej kwoty zostanie przeznaczona na jedzenie dla naszych piwnicznych podopiecznych.

Dziękujemy w imieniu swoim, Doktorka i pozostałych kotów
Stowarzyszenie Mruczek

Wspomnienia z wernisażu

WSPOMNIENIA Z WERNISAŻU

  • KONKURS *
  • ZDJĘCIA          

  • Wystawa fotografii kotów "Spójrz na mnie..." dobiegła końca.
    SPRZEDAŻ ZDJĘĆ WCIĄŻ JEDNAK TRWA
    NA NAJSZYBSZYCH CZEKAJĄ NIESPODZIANKI
    ufundowane przez sieć sklepów Kakadu oraz magazyn Kocie Sprawy

    Przeczytaj więcej

    Wystawa "Spójrz na mnie"

    SPÓJRZ NA MNIE...
    wystawa

    Zapraszamy na wyjątkową wystawę, nad którą Honorowy Patronat objęła Prezydent m. st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
    Zgromadzone na niej zdjęcia kotów to spojrzenia ludzi, których łączy miłość do zwierząt oraz nieobojętność na ich los.

    Przeczytaj więcej